Przeznaczenie terenu po Stolarce

Co powstanie na terenie po Stolarce Budowlanej w Wołominie? Radni na ostatniej sesji odrzucili forsowaną w szybkim tempie przez J. Mikulskiego uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu. Chodzi o powstanie w tym miejscu wielkiego sklepu - nawet kilkunastokrotnie większego od największego z supermarketów w Wołominie. Przeczytaj informację prasową radnych oraz wypowiedzi.

stolarka_wolomin

 

 


INFORMACJA PRASOWA Regionalnego Stowarzyszenia Prawicy

Radni RSP za starannym przygotowywaniem uchwał o przystąpieniu do sporządzania miejscowego planu zagospodarowania terenu. Pamiętajmy: za błędy urzędników płacą podatnicy.

 

Radni RSP opowiadają się za przestrzeganiem prawa przy uchwalaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Dlatego na ostatniej sesji Klub RSP oraz część radnych z innych Klubów, byli przeciwni uchwale proponowanej przez burmistrza J. Mikulskiego o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania terenu po byłej Stolarce Budowlanej.

Burmistrz Mikulski nie zdobył większości w Radzie dla proponowanej przez siebie uchwały.

Nie ma zgody na uchwały niezgodne z prawem i podporządkowanie gospodarki przestrzennej miasta potrzebom wybranych przez Burmistrza inwestorów  podczas, gdy zwykły mieszkaniec czeka na warunki zabudowy  nawet 3 lata. Zgodnie z ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym plan miejscowy powinien być spójny ze studium  uwarunkowań   i kierunków zabudowy a w tym wypadku tak nie jest.  W  Wołominie nadal obowiązuje studium przygotowane przez Burmistrza Pawła Solisa - przyjęte uchwałą Rady Miejskiej z 2002r. Nie przewiduje ono lokalizowania na terenie miasta Wołomina obiektów handlowanych powyżej 2000m 2 .  Studium z 2002r uwzględniało postulaty kupców Wołomińskich  sprzeciwiających się budowie na terenie miasta wielkogabarytowych obiektów handlowych .

Zaraz po wygraniu wyborów przez  Burmistrza Mikulskiego  zawnioskował on ( 2003r. ) do Rady  Miejskiej o  podjęcie  uchwały o zmianie studium uwarunkowań i kierunków zabudowy, jednak przez siedem lat  nie był  wstanie przygotować tego dokumentu. Próbowano zalegalizować zmienione studium  w 2009r., ale okazało się ono niezgodne z prawem i skierowane przez wojewodę do Sądu.

Poważne wątpliwości budzi sprawa finansowania sporządzenia planu miejscowego przez wnioskodawcę.  Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym mówi jasno: "sporządzenie planu obciąża budżet gminy" .  Jeżeli finansowanie planów zagospodarowania może być finansowane  przez właściciela nieruchomości,  to Burmistrz powinien tę zasadę stosować do wszystkich mieszkańców, wówczas  niektórzy  nie musieli by latami czekać na warunki zabudowy.

Niepokoje rodzą się w związku z zaskakującym pośpiechem, który wykazuje burmistrz J. Mikulski i jego środowisko wobec sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania terenu po niedawno zamkniętej Stolarce Budowlanej. Zwykły mieszkaniec gminy czeka od kilku miesięcy nawet do kilku lat na komplet dokumentów pozwalających mu na budowę na jego terenie. Nawet tu radni RSP wierząc w dobre intencje władzy, mogliby zrozumieć pośpiech tłumacząc go chęcią stworzenia ułatwień dla prywatnego inwestora. Nie można jednak zrozumieć niestarannego podejścia do tworzenia miejscowego planu zagospodarowania, które może mieć negatywne konsekwencje w przyszłości - pamiętając, że za błędy urzędników płacą podatnicy.

Przeciwko proponowanej przez burmistrza J. Mikulskiego uchwale o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania terenu po byłej Stolarce Budowlanej na Sesji RM w dn. 15.07.2010 głosowali: Henryka Żabik (RSP), Michał Milewski (RSP), Maciej Łoś (RSP), Igor Sulich (PO), Ryszard Madziar (PiS),Paweł Szczurowski (PiS), Dimitar Jugrew (PiS), Krzysztof Gawkowski (SLD), Emil Wiatrak (MWS).

Za uchwałą byli radni z ugrupowania burmistrza (SKW) oraz nieliczni koalicjanci: Andrzej Żelezik (SKW), Marek Górski (SKW), Kazimierz Ciechanowicz (SKW), Janusz Krawczyk (SKW), Arkadiusz Rychta (SKW), Grzegorz Wajs (SKW). Alina Czerska (PO) Zofia Michalik (PO),

Uchwała została odrzucona.

 

W imieniu Klubu Radnych Regionalnego Stowarzyszenia Prawicy

Henryka Żabik

 



Dla nK komentuje Ryszard Madziar - wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Wołominie (PiS)

 

Jako radny reprezentujący mieszkańców gminy Wołomin nie mogłem opowiedzieć się za forsowaną przez J. Mikulskiego uchwałą. Temat ten wymaga dogłębnej analizy a nie działania w stylu "szybko i po cichu".

Wydarzenia, które miały miejsce podczas ostatniej sesji rady miejskiej w Wołominie dotyczące wymienionej uchwały były bezprecedensowe. Moim zdaniem burmistrz Mikulski utracił poparcie części radnych, którzy w obecnej kadencji decydowali o wprowadzaniu w życie jego propozycji podczas głosowań. Przyczyną stał się wspomniany projekt uchwały związany z terenami po upadłym zakładzie Stolarki Budowlanej. Zaproponowany projekt uchwały budził tak duże kontrowersje, iż doprowadził do wspólnego głosowania radnych z ugrupowań, które dotychczas były koalicjantami ugrupowania burmistrza tj; PIS, PO z opozycyjnym wobec burmistrza RSP . Warto postawić pytanie, co pchało burmistrza do przedstawienia na sesji rady miejskiej propozycji, która  już na etapie prac w komisjach wywoływała tyle dyskusji  i uwag ze strony radnych. Podczas sesji w dniu 1 lipca, gdzie przedstawiono radnym po raz pierwszy sporny projekt , radni wnioskowali o wyłączenie uchwały z porządku obrad. Niestety burmistrz nie wycofał kontrowersyjnej uchwały, co doprowadziło do opuszczenia sesji przez część radnych. Nastąpiło to podczas przerwy ogłoszonej przez przewodniczącego, co w konsekwencji doprowadziło do przerwania obrad z powodu braku wystarczającej liczby radnych.

Nie jest tajemnicą, że zwykły mieszkaniec gminy oczekuje na wydanie decyzji o warunkach zabudowy od kilku do nawet kilkunastu miesięcy. W przypadku wspomnianych terenów działanie burmistrza jest nad wyraz sprawne - wniosek o przystąpienie do sporządzania planu dla terenu wpłynął od inwestora 1 czerwca 2010 r  i po trzech tygodniach radni otrzymali już projekt uchwały gotowy do zatwierdzenia. Kolejna kwestia jest związana z pokryciem kosztów związanych z sporządzeniem planu - jak czytamy w uzasadnieniu do uchwały ,,Sporządzenie planu spowoduje realizację oczekiwań właściciela nieruchomości, co do kierunków i zasad zagospodarowania terenu jak też wzrostu wartości nieruchomości. Właściciel nieruchomości zobowiązał się do pokrycia niezbędnych kosztów związanych z sporządzeniem projektu planu". Pokrycie kosztów planu przez właściciela byłoby precedensem, nad którym musimy się jako radni zastanowić. Chodzi o równe traktowanie interesantów - warto zapytać dlaczego wcześniej nie było takiej propozycji dla innych chętnych. Wówczas, ktoś zainteresowany szybkim wydaniem decyzji mógłby zapłacić, inny godziłby się poczekać kilka miesięcy. Czy to w ogóle dobre rozwiązanie czy nie - to kwestia do dłuższego przeanalizowania. Kolejna sprawa: należy rozważyć, czy taka procedura jest dopuszczalna przez przepisy.

Z dokumentów dołączonych do uchwały nie wynika, że urząd przeprowadził konsultacje społeczne w sprawie omawianego terenu. Rad osiedlowych reprezentujących mieszkańców nie poproszono o żadne opinie - przynajmniej takie nie dotarły do radnych.  Sprawa niewątpliwie dotyka wołomińskich kupców, gdyż właściciel terenu wnioskuje między innymi o przeznaczenie terenu pod obiekt handlowy o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m2. To kolejny temat do wnikliwego przeanalizowania, omówienia w oparciu o różne opinie. Wiadomo, że wraz z pojawieniem się sklepu wielkopowierzchniowego pojawią się nowe miejsca pracy, ale należy zapytać, czy więcej miejsc pracy nie zostanie zlikwidowanych na skutek ewentualnego bankructwa mniejszych sklepów.

 


Dla nk komentuje: Igor Sulich - wiceprzewodniczący Rady Miasta w Wołominie (PO)

 

Argumenty, jakie przytoczył Pan Burmistrz Mikulski uzasadniając konieczność przystąpienia
do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu po
dawnej Stolarce nie były przekonywujące. Ostatnimi czasy brak jest spójności, pomiędzy
jego deklaracjami wypowiadanymi publicznie. Niecały miesiąc temu, w jednej z lokalnych
gazet w wywiadzie burmistrz stwierdził że w miejscu dawnej stolarki widzi nowe zakłady i
fabryki a wraz z nimi nowe miejsca pracy, kilka dni później przekonuje nas o konieczności
natychmiastowego przystąpienia do sporządzania miejscowego planu zagospodarowania
przestrzennego i przeznaczenia terenu na sklep wielkopowierzchniowy, kilkunastokrotnie
większy od największego w mieście.


Jestem dwoma rękami za tworzeniem nowych miejsc pracy w Wołominie i będę wspierał
wszelkie działania zmierzające ku temu, jednak jest jedno "ale" nie można nierówno

traktować mieszkańców, przedsiębiorców i inwestorów. Jednym zainteresowanym mówić, że nie ma obecnie możliwości by Miasto przystępowało do opracowywania nowych planów, gdyż:
a - nadal nie mamy nowego studium wskazującego kierunki rozwoju poszczególnych
części miasta,
b - wiąże się to ze znacznymi kosztami dla budżetu Wołomina, a pieniędzy nie ma w
nadmiarze,
c - od roku 2003 gmina podjęła kilkanaście uchwał o zrobieniu planów miejscowych dla
kilkuset hektarów terenów, które dotychczas nie zostały przyjęte-sami zainteresowani
czekają.

A jednocześnie, z drugiej strony rozpatrywać wniosek złożony poza kolejnością w "trybie
ekspresowym" i to na kilka miesięcy przed wyborami.

Decyzja o tym co powstanie na terenach po byłej stolarce w sposób istotny wpłynie na kierunek rozwoju tej części miasta, przynajmniej na najbliższe 40-60 lat, myślę że należy na spokojnie rozważyć
wszystkie warianty przeznaczenia terenu wysłuchać wszystkich uwag za i przeciw,
zgłaszanych przez mieszkańców. Niedopuszczalnym jest, by na tak istotne decyzje,
a w zasadzie "przyklepnięcie" gotowej, nie konsultowanej decyzji mieć tygodnie.
Uważam, że do zagadnienia przyszłości terenów po Stolarce powinniśmy wrócić po
uchwaleniu studium oraz planów miejscowych z którymi administracja burmistrza nie
może się uporać od lat. Presja ze strony tak poważnego inwestora, który wykupił tereny
po Stolarce na pewno powinna zmobilizować Burmistrza do działania, o tym że można
dokumenty planistyczne szybko i sprawnie uchwalić dowodzi Kobyłka, która uporała się z
nimi w ciągu 1-2 lat, czyli jednak można...?
Być może warto postawić w tym miejscu pytanie, komu zależy od tylu lat na nieprzyjęciu
dokumentów planistycznych dla Wołomina i jak długo ma jeszcze trwać sytuacja w
której to, praktycznie wszelkie nowe decyzje o inwestycjach są w ręku 1 osoby....

 

 

Komentarze (25)
  • obserwator  - Kropla skałę drąży
    Po wolutku i po wolutku a więcej dowiemy sie jak burmistrz chciał przeforsować plan zagospodarowania znanemu biznesmenowi. Ofensywa burmistrza i przewodniczącego szła pełna parą, pełna mobilizacja, ściąganie radnych z wakacji, telefony , nagadywania, przerwane urlopy, obiecywania i co - uchwała nie przeszła. Po raz pierwszy w tej kadencji burmistrz w defensywie i tak będzie DO jego przegranych wyborów. Rodzi sie nowa koalicja . W tych wyborach pożegnamy na zawsze SKW i Mikulskiego z Żelezikiem razem wziętych.
  • Realista
    To już duży biznes dostał jasną informację, że z tym burmistrzem nie da się nic załatwić. Szczególnie, po cichu.Realista
  • Mizerykordia
    Ojej, Jurek się nie wywiązał ? To już kolejny raz. Nikomu już nie można dać ... kredytu zaufania.
  • Bartosz
    Jeśli to prawda, że będzi etam supermarket budowlany to nawet dobrze dla mieszkańców. Mniejsze składy budowlane dostaną po dupie, ale co to zwykłego mieszkańca obchodzi. Ostrożnośc radnych uważam za słuszną bo jak na szybko i po cichu jak pisze pan Madziar chce to Mikulski przepchnąć to nie zdziwiłbym się, gdyby tam kolejny kamufland czu jakiś ridl albo bied... tzn. stonka powstała. Tego też nie można zabronić tylko mam wrażenie że przy okazji upalnego lata ktoś lody kręci dla siebie.
  • byly radny  - glupoty
    Panie Madziar, jak kilka lat temu pod presja kupcow wolominskich chcielismy niedopuscic do budowy kauflanda to tez sie mowilo ze splajtuja. I co ? Kaufland stoi a kupcy jak byli tak sa i maja sie dobrze.
  • byly radny
    rozumiem brak zrozumienia dla urzedu ze warunki zabudowy wydaje sie nawet rok. To jest chora sytuacja. Ale nie rozumiem dlaczego oczernia sie burmistrza jak juz chce cos szybko zrealizowac - cos co dla wolomina jest bardzo wazne. Z tego co wiem to planuje sie tam nie jeden a 3 markety i chyba jedną duza galerie handlowa.
  • obserwator
    A ja tam chciałbym żeby coś większego powstało w Wołominie nawet i 5 marketów, a przy tym powstało by kino i inne miejsca rozrywki. A teraz żeby się trochę odchamić trzeba jechać do M1. Ja uważam że Radni nie myślą o mieszkańcach a jedynie uprawiają swoją politykę, szczególnie Ci co się pchają na burmistrza. Burmistrz Kobyłki od paru lat walczy nawet z władzami kościoła żeby w Kobyłce powstało Centrum Handlowe. A przecież co niektórzy bardzo go chwalą. Panowie Radni przez Wasze działania Wołomin długo jeszcze będzie tylko sypialnią W-wy.
  • Anonimowy
    Co jest złego w dużych marketach? Dają sporo miejsc pracy i wymuszają na innych sklepach konkurencyjność. To przecież opłaca się mieszkańcom. Po co przepłacać w małych sklepikach, skoro można kupić to samo i taniej w markecie?
  • Anonimowy
    przeciez nie chodzi o to czy powstanie market który ma 2000 m2 czy jakies inne ustrojstwo. kluczem w tej sprawie jest sposób załatwienia tej sprawy i szybkosci jaka została wdrozona. Zwykły mieszkaniec czeka po 3 lata na warunki budowy domu,a dla faceta z kasa robi sie pospolite ruszenie. Nie powinno sie dzielic mieszkaniców na lepszych i gorszych. Ja rozumiem ze piniadze pana inwestora moga sie przydac w kampani wyborczej.
  • Anonimowy
    Mamy demokrację a patologia goni patologię, niestety wszędzie. To, że bogatsi są lepiej traktowani od biednych to jest, można powiedzieć, już norma europejska, gdyby nie to, że to standard ogólnoświatowy. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia z ważnych uroczystości - obok władz zawsze wciśnie się jakiś pucołowaty businessman, poklepie dygnitarza po ramieniu i wypnie pękaty brzuszek pozując przed fotografem. To mówi samo za siebie. Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby szeregowi pracownicy produkcji albo kasjerki czy mechanicy mogli zachowywać się podobnie.
  • ANTONI
    JAK BYŁ BUDOWANY POPRZEDNI MARKET TO TEŻ MÓWILI O KINIE I PAWILONACH HANDLOWYCH NICZYM WARSZAWSKI CARREFOUR. A CO JEST - SUPERMARKET. WIĘC RESZTE TRZEBA MIĘDZY BAJKI WŁOŻYĆ LICZY SIĘ TYLKO MARKET, ALE TO NIC ZŁEGO. ROZMAWIAŁEM Z JEDNYM Z TYCH KTÓRZY TERAZ NIE POPARLI DZIAŁANIE MIKULSKIEGO. MÓWI ŻE NIE CHODZI O TO ŻEBY ZABRONIĆ, TYLKO O RÓWE TRAKTOWANIE MIESZKAŃCÓW I O DZIAŁANIE ZGODNE Z PRAWEM, ŻEBY SIĘ NIE OKAZAŁO, ŻE COŚ ZOSTAŁO ŹLE ZROBIONE I TRZEBA BĘDZIE PONIEŚĆ KONSEKWENCJE.
  • Anonimowy
    na terenie stolarki, prawdopodobnie powstanie Carrefour z rangi hipermarketu, porownywalego do arkadi czy wilenskiej:) z jednej strony to bedzie nauczka dla nieudolnych wladz i i to wszystkich nacji rządzących lub probujacych to robic w wolominie i powiecie. Jaki gospodarz doprowadza do tego zeby rosprzedawac swoj majatek i mowi ze jest fajnie..:) W wolominie przydalby sie lifting dwrcow kolejowych linni kolejowej, taboru. Nie interesuje mnie to ze sprawa plk czy pkp. jestem podatniekiem place podatki i chce zeby podrozowac godnie i nie obchodzi mnie to jaka instytucja jest za to odpowiedzialna....
  • Anonimowy
    A jaka porażka jest w tym, że dużo ludzi znajdzie pracę w nowym markecie?
  • Anonimowy  - ...
    uwazam ze nie ma w tym nic zlego ze duze projekty przepycha sie szybciej. nawet jezeli ludzie podejrzewaja w tym lapowkarstwo. porownanie ze kowalski czeka na warunki zabudowy trzy lata jest zle bo jego dom nikomu nie przyniesie miejsc pracy w przeciwienstwie do marketow.
  • Anonimowy  - burmistrz
    Panowie Madziar i Sulich !!! jestem za młodymi ludźmi u władzy ale na Was na pewno już nie zagłosuje. Od lat nie było takiej szansy dla naszego miasta a Wy głosujecie przeciwko temu lub chociaż opóźniacie ? Myślę że sprawa jest prosta, nie chcecie żeby coś dobrego się stało za władzy waszego konkurenta tzn obecnego burmistrza. Wyborcy Wam odpłacą.
  • Sołtys
    Panowie Madziar i Sulich dobrze wiedzą, że tym posunięciem zyskali głosy, bo głos nie stracony to głos zyskany.
  • Hm  - blaszany płot
    Może mi ktoś powiedzieć co dalej będzie z tym przepięknym blaszanym płotem w samym Centrum Wołomina, tam gdzie do niedawna stał Kerfur, Globii i Megasam? Może tam powinno powstać centrum handlowe? A może by tak graficiarze przemalowali go byłoby przynajmniej kolorowo:)
  • Hm - stary basen
    A czy wiecie, komu wynajęli stary basen, bo kiedyś chyba coś takiego uchwalali. To dobrze że coś z nim zrobili, bo inaczej to by nie mialo sensu żeby go zamykać.
  • iwa  - Kobyłka nas ubiegnie...
    I Wołomin będzie tam jeździł do pracy. Może i powiat zmienimy na Kobyłkowski?
  • ąśćżźł
    BLOG: Mam bardzo mieszane uczucia. Pracowałam tam gdy firma jeszcze dość dobrze prosperowała (96-98). Wyrzucili mnie za odmowę wykonania, według mnie błędnego nakazu: wdrażania drogiego systemu komputerowego, mam to na piśmie na wymówieniu. Robili głupoty, były rządy władzy i prywaty nie fachowości, to zbankrutowali. Tylko dlaczego na tym stracił Wołomin? Pal licho to mafijne miasteczko, ale ludzie? I mam mieszane uczucia. Dobrze że upadł/ źle że upadł? że okna nie szły? A tyle jest możliwości produkcji na bazie maszyn jakie tam były. Wystarczyło powoli zmieniać branże, może na meble, może na inne. A może komuś pasowało zbankrutować? A może teraz komuś się spieszyn do jakiegoś przekrętu? To by było tu normalne. W każdym razie w tym temacie czuję jakiś dziwny głęboki spokój, jakby to się działo w miejscu bardzo dobrze mi znanym ale niezwykle dalekim. Sama się dziwię, że bez satysfakcji, że zbankrutowali, tak po prostu musiało się stać, to się staczało już wtedy, jakby już wtedy było pewnikiem. Chcieliście ludzie kapitalizmu to macie.
  • Anonimowy  - znow glupoty
    ktos powyzej napisal ze miasto "rozprzedaje swoj majatek i mowi sie ze jest fajnie". DLA SPROSTOWANIA: STOLARKA BYLA PRYWATNA OD 1991 roku. OD tego czasu miala trzech prywatnych wlascicieli. I to ten ostatni przeniosl produkcje do Leborka a teren w Wolominie rozprzedal kilku wlascicielom.
  • anonimowy
    Przez oportunizm blokujecie powstanie nowych miejsc pracy, to wielka szansa dla Wołomina, ale mam wrażenie, że radni nie kierują się dobrem zwykłego człowieka tylko prywatnymi pobudkami.
  • prosta  - marketing
    To nic innego jak zwyczajny marketing przedwyborczy, szkoda tylko, ze tak nieprzemyslaną decyzją nasi radni strzelili sobie wkolano tuż przed wyborami. To oczywiście nie jest dziwne, że dopiero od jakiegoś krótkiego czasu Sulich i Madziar są tak aktywni i tak bardzo ich widać, bo do tej pory jakoś siedzieli cicho i klepali wszystko co rada podsunęła. Teraz oczywiście, w tym gorącym przedwyborczym klimacie, panowie wyznają zasadę, że "nie ważne jak piszą w prasie, ważne żeby nie przekręcili nazwiska". Pożałowania godne zachowanie, trochę wstyd, ze wybraliśmy takich jak Sulich i Madziar i Gawkowski na przykład na swoich reprezentantów a oni teraz nie pamiętają że mają godnie reprezentować swoich wyborców i pracować dla rozwoju miasta, zamiast tego działają na szkodę nie mysląc nie tylko o wygodzie mieszkańców ale przede wszystkim o ich bycie. Szkoda ze okazali się być małymi pseudopolitykami, którzy nie szanują również prywatnej własności(o ile nie jest to ich prywatna własność), mówiąc właścicielowi co może a czego nie może zrobic ze swoją ziemią i zasłaniajac sie przede wszystkim dobrem społecznym bezpośrednich sąsiadów tego terenu i ogółu lokalnej społecznosci (dla ścisłości dodam, że rady osiedli sąsiadujacych nie wyraziły sprzeciwu, a nawet poparły przedsiewzięcie, ja to sprawdziłam, radnym widocznie się nie chciało). Politycznego obycia to ci panowie nie mają w nadmiarze, obycia w sensie ogólnym też zdaje się że im brakuje. Ciekawe gdzie byli 20 lat temu kiedy tworzył sie samorząd (skoro teraz mienią sie takimi specjalistami w tej dziedzinie)?Aaaa no tak wiadomo...jeździli pewnie po ulicach na swoich rowerkach z I komunii...
  • klakier  - klaka
    Brawo Marzenka ! ;)
  • prosta  - ?
    bladego pojęcia nie mam kto to taki ale ok :-) jak sie dyskutować nie chce to może nie należy bronić dostepu do wolności słowa innym? rozumiem, ze panu/pani "klakierowi" wypowiedzi inne niż te ogólnie przyjęte na netkonret nie odpowiadają...szanuję...nie rozumiem...ale szanuję
Napisz komentarz
Your Contact Details:
Komentarz:
Security
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
 

Tabela PLP A

PLP - Grupa A
Miejsce Drużyna Punkty
1. Amimed 15
2. BBG 12
3. Kabanos 12
4. Stankan
6
5. Osiedle Nafta 6
6. Tigers 3
7. Speed-Sport 3
8. Auto-Rebuś 0

Tabela PLP B

PLP - Grupa B
Miejsce Drużyna Punkty
1. Gold-Dent P.T.
13
2. Galacticos Radzymin
11
3. Foto-Elka 9
4. Starostwo Powiatowe
7
5. Andromeda 6
6. FC Jogi Babu
6
7. Kazinstalbud 3
8. Gmina Strachówka 0
plp_logo