W ubiegłym tygodniu wielka polityka dała o sobie znać w powiecie wołomińskim.
Autobus B. Komorowskiego w powiecie wołomińskim

W deszczowe poniedziałkowe (14.06) popołudnie zawitał do powiatu wołomińskiego specjalny autobus wyborczy Bronisława Komorowskiego. Na jego pokładzie znalazł się poseł Zenon Durka oraz wolontariusze ze sztabu kandydata na prezydenta. Autokar przybył najpierw do Radzymina. W centrum miasta członkowie sztabu wraz z lokalnymi działaczami PO wręczali mieszkańcom ulotki i zachęcali do głosowania. Później cała ekipa przyjechała do Wołomina, parkując na placyku przy zejściu z peronów (przy szubienicy). Tutaj materiały wręczano pasażerom pociągów przyjeżdżających z Warszawy i spotykanym przechodniom.
Artur Rola
rzecznik powiatowej PO
Minister Jacek Sasin w Poświętnem

16-czerwca b.r. viceszef kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego spotkał się z mieszkańcami gminy Poświętne i powiatu wołomińskiego w sali OSP w Poświętnem.
Minister Jacek Sasin najwięcej czasu poświęcił tematowi katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Zebrani byli ciekawi szczegółów, natomiast J. Sasin, opowiadał, jak wszystko wyglądało z jego perspektywy ? wysokiego urzędnika państwowego, który był owego dnia na miejscu tragedii.
sj
Marek Jurek ulicami Wołomina
Dużym zaskoczeniem dla wielu mieszkańców Wołomina był widok spacerującego ulicami miasta kandydata na prezydenta RP - Marka Jurka.

W piątek, 18 czerwca, w ramach kampanii wyborczej na urząd Prezydenta RP do Wołomina przyjechał Marek Jurek - kandydat Prawicy RP.
sj






zmyłka panie Wojtku to rodzina pana K.... pracownika MZO -dobry kabel,do nich jeszcze trzeba dopisać E MII I PIOTRA
3 umowa czasowa to umowa na czas nieokreślony. Ponadto jeśli nie był potrzebny pracownik to trzeba sprawdzić, czy zatrudniono w tym czasie nowych. Jak zatrudniono, to zanczy, że firma tzw państwowa a raczej miejska zamiast przestrzegać praw pracowniczych i zwykłej przyzwoitości manewruje i kręci umowami. zamiast pracownika jak człowieka traktowac to się go trzeci raz nie zatrudnia tylko każe poczekać jakiś czas a potem przyjmuje od nowa, żeby znowu móc wystawić pierwszą umowę na czas okreslony. Niech ktoś sprawdzi nazwiska pracujących osób. przynajmniej kilka nazwisk tak zostało potraktowanych. Dobry pracownik nie zostaje w firmie na umowę na czas nieokreslony tylko musi poczekać i potem poprosić znowu o przyjęcie na pierwszą umowę na czas określony. Kierownictwo się tych ludzi nie boi bo ich nie szanują ale zapominają, że prosty człowiek też ma dzieci i przyjaciół którzy mu pomogą. NIECH SPRAWA TRAFI DO SĄDU!
Zgłosiłem się już do niej i powiedziałem, ze mój ojcec też zaświadczy w sądzie o tym co dzieje się z umowami w MZO w Wołominie. Mamy co opowiadać. Czekamy na rozprawe. Moim zdaniem materiały starczy i na sprawe karną. Będzie wyrok bo świadkowie się znajdą.