Globsłownik to, jak zapowiada dystrybutor, jeden słownik na cały świat. Dowiedz się więcej o słowniku, którego autorem jest mieszkaniec Wołomina.
Informacja prasowa
Na rynku pojawiła się zupełnie nowa książka - jeden słownik na cały świat. Globsłownik - bo tak nazywa się ta pozycja - łączy w sobie ponad 170 barwnych, ręcznie wykonanych ilustracji oraz ich opisy w 12 najpopularniejszych językach świata. Dzięki temu mając tylko tą jedną niewielką książkę (12x17cm) o niesamowitej wytrzymałości i odporności na deszczową pogodę (gramatura papieru 250g, dwustronne foliowanie) można swobodnie podróżować po całym świecie i komunikować bez problemów w podstawowym zakresie. Warto podkreślić, że jakość wykonania nie wpłynęła na cenę produktu i jest to jeden z najbardziej przystępnych cenowo słowników - w sprzedaży detalicznej już za 29,90 PLN.
Autor książki w odważny sposób podszedł do tematu słowników, gdyż celowo nie zawarł zapisu wymowy (jak sam mówi: wprowadza to w błąd odbiorcę, że znamy język kraju, w którym przebywamy - wtedy zazwyczaj słyszymy odpowiedź w tym samym języku i tu często pojawia się problem ze zrozumieniem odpowiedzi). W Globsłowniku do udzielania odpowiedzi służą liczne wskazówki, kierunki, skrzyżowania, liczby, miary, odległości czy zegar. Odbiorca jest więc w stanie udzielić nam precyzyjnej odpowiedzi bez używania słów.
Autor pragnie, aby książka ta znalazła swe uznanie nie tylko wśród podróżników, a także wśród osób głuchoniemych - gdyż mając ten słownik osoby z dysfunkcją słuchu bądź wymowy są w stanie samodzielnie podróżować i komunikować się w polsce i za granicą.
Książka jest polskiego pomysłu i polskiego autora.
Więcej informacji można znaleźć na stronie www.globslownik.pl







Żona Mikulskiego i żona dyrektora MZO to siostry ?
Jakie problemy! Chłopak bawi się na całego za publiczne pieniądze, Marznka mu wtóruje - nikt nie przeszkadza, coś popiszą, coś pogadają i się kręci i cztery kadencje zleciał. Facet się ustawił, Gminę zadłużył i tak nikt go nie rozliczy bo tu wszyscy swojacy. Przd wyborami tylko udają świętych (to o Radnych) a całą kadencję w d...ę Mikulskiemu włazili.
To Jurek ma kolejny problem. Duży problem.